Inspiracje to miejsce gdzie dzielę się treściami, które mnie zainspirowały do rozwoju, zmiany czy też dały mi energię do działania.

Trzy powody, aby doceniać sukces

Docenianie sukcesów, mówienie o nich, celebrowanie ich to element w naszej kulturze mało popularny. Dzisiaj przewrotnie chciałabym Was zachęcić i opowiedzieć o tym, dlaczego docenianie sukcesów ma sens. Dziś stawiam też tezę. Docenianie sukcesu to jeden z kluczowych czynników Twoich kolejnych sukcesów.

W naszej kulturze, ale i w naszych doświadczeniach biznesowych wiele czasu poświęcamy na planowanie przyszłości i jeszcze więcej na działania bieżące, operacyjne. Ciągle stawiamy przed sobą nowe cele, wyzwania. Jak już udaje się nam je osiągnąć prawie natychmiast pojawią się kolejne.  A wręcz powiedziałabym, że kolejne pojawiają się jeszcze przed tym jak osiągamy zamierzony cel. Niestety takie zachowania pchają nas w kierunku wypalenia zawodowego, depresji czy też chorób. Pierwszym krokiem do tego, żeby zmienić swoje nawyki jest świadomość tego co robimy i jak to na nas wpływa.  Chciałabym podzielić się trzema powodami dla których warto celebrować sukcesy.

1. Uznaj swój sukces

By zacząć świętować sukcesy potrzeba przede wszystkim uznać coś za sukces. Jeżeli nasz mózg odczytuje nasze działania jako coś co jest sukcesem wówczas fizjologicznie nas o tym informuje. W naszym organizmie pojawiają się endorfiny, hormon odpowiedzialny za dobre samopoczucie, za poczucie zadowolenia, szczęścia. Dlaczego to ważne? Bo równoważy nam poziom adrenaliny i kortyzolu, który długoterminowo jest dla nas trucizną. Aby móc działać na 100%, być efektywnym równowaga jest niezbędna. Docenianie sukcesu, celebrowanie ich również w towarzystwie innych osób pozwala nam zregenerować nasz organizm, zadbać o nasze zdrowie.

2. Wspólne celebrowanie zacieśnia więzi, również biznesowe.

Jak celebrujemy razem to uwalniają się nie tylko endorfiny u nas, ale u Wszystkich osób, które wraz z nami cieszą się tym co osiągnęliśmy. Wzmacnia się we wszystkich osobach poczucie przynależności. Teraz kiedy mierzymy się z bardzo niskim zaangażowaniem pracowników jest to element niezbędny. Ostatnie badania AON Best Employers 2018[1]  pokazują, że aż 50% Polaków nie jest zaangażowana w pracę. Wynik lepszy o 2 % niż w roku poprzednim, ale nadal co drugi pracownik jest niezaangażowany. Powodem takich wyników jest brak utożsamiania się z firmą,  brak poczucia bycia jej częścią, w tym bycia częścią jej sukcesów.

Jeżeli chcemy mieć zaangażowane zespoły, które wspólnie z nami realizują kolejne wyzwania, kolejne sukcesy warto abyśmy zaczęli na bieżąco doceniać sukcesy. Wspólnie z zespołami mówić o nich, zastanawiać się nad czynnikami, które je zbudowały i wspólnie świętować. Nawyk doceniania sukcesu może być tym, co spowoduje zwrot w budowaniu naszych zespołów.

Kiedy doceniamy nasze sukcesy, kiedy je celebrujemy to tworzymy sobie miejsce na poczucie się ludźmi sukcesu. Dajemy sobie prawo do tego, żeby tak o sobie myśleć i tak się też czuć. Kiedy jesteśmy czujemy się ludźmi sukcesu przyciągamy tych, którzy również czują się ludźmi sukcesu. Działa tutaj zasada przyciągania – sukces przyciąga sukces.

3. Warto doceniać i celebrować sukcesy bo to nasz dobrostan psychiczny, nasza wewnętrzna moc.

Kiedy celebrujemy sukcesu dostarczamy do mózgu informacje, że to co robimy jest dobre, ma sens. Daje nam poczucie wartości, ważności i mocy potrzebnej do mierzenia się z kolejnymi wyzwaniami. Ale daje też poczucie, że każde kolejne wyzwanie jest możliwe do osiągnięcia.

Ja myślę o sobie dość często, że jestem człowiekiem sukcesu, ale przyznaje się publicznie do tego po raz pierwszy. To co powoduje, że czuje się człowiekiem sukcesu to fakt, że robię to co lubię, robię to co czuje, że jest moją misją życiową. Wspieram ludzi, towarzysze w zmianie i sprawiam, że nie tylko miejsca pracy, ale świat staje się bardziej przyjazny dla siebie nawzajem, a ludzie bardziej szczęśliwi.

I jak analizowałam to co mówią o sobie, jak myślą o sukcesie ludzie, którzy są uznawani za ludzi sukcesu, jak Richard Branson, Simon Sinek, Jurek Owsiak. To co ich łączy to kilka elementów: pasja, misja, dzielenie się z innymi tym co mają, tym co robią oraz poczucie radości, zadowolenia z tego co robią.

Pięknie o sukcesie pisze David R. Hawkins „W naszym świecie są przyjęte trzy podejścia do życia:  „posiadanie”, „działanie” i „bycie”, większość ludzi zachęca do działania, ale nie mówi się o tym, jak mieć po prostu „będąc”. A przecież, kiedy w końcu osiągamy sukces, nie ma to nic wspólnego z pieniędzmi czy sławą, tylko ze zmianą poziomu naszej świadomości- to że coś z tego mamy, staje się tego samoczynnym skutkiem.skutkiem.[2]

Choć za nami już pierwszy miesiąc 2019. Początek roku to czas kiedy ciągle jeszcze jesteśmy w planowaniu kolejnych działań, ale też w podsumowaniu ubiegłego roku. To świetny moment żeby dać sobie prawo i przestrzeń do poczucia się człowiekiem sukcesu. Warto zastanowić się nad tym co sprawia, że jestem człowiekiem sukcesu. Co sprawia że mój zespół to zespół ludzi sukcesu? Co powoduje, że organizacja w której pracuje odnosi sukcesu?

I dzisiaj mówię Ci, Bo sukces to nie to co masz, a to kim jesteś !

 

[1] Komunikat Prasowy AON Hewitt dostępny na stronie https://biznes.newseria.pl/biuro-prasowe/praca/raport-aon-czy-czeka-nas,b1180954937

[2] David R. Hawkins, Sukces jest dla Ciebie, Wyd. Virgo, Warszawa 2017, str. 11David R. Hawkins, Sukces jest dla Ciebie, Wyd. Virgo, Warszawa 2017, str. 11

Z wielką empatią

To był bardzo trudny rok. Rok sukcesów, trudów ale przede wszystkim rok pod hasłem rozstań.
Sukcesów było wiele, za które dziękuję sobie, moim koleżankom i kolegom z pracy oraz fantastycznym klientom, których miałam okazję wspierać często w trudnych procesach zmian, rozwoju ale też w twórczych momentach, planowaniu, tworzeniu wizji czy strategii. Było wiele cudownych momentów, w których udało się nam stworzyć magię głębokiego porozumienia i zrozumienia, która pozwala nam iść z dużą energią do przodu.

Szczególnie dziękuję Piotrowi Macieja oraz całemu zespołowi Dentons Business Services. To jest wielka przyjemność towarzyszyć Wam w tworzeniu unikatowej kultury organizacyjnej, świetnego środowiska pracy dzięki waszej otwartości i ciekawości. Dziękuję za zaufanie, którym mnie obdarzacie każdego dnia podczas naszych różnych spotkań warsztatowo-rozwojowych.
Dziękuję ekipie managerskiej Grupa ZIBI SA za pełny rok intensywnej wspólnej pracy, uśmiech, empatię, życzliwość, dobre słowo, ale też dziękuję za te wspólne trudne momenty, w których okazywało się, że właśnie moc leży w Was, w Was, Nas razem.
Michał Juda dzięki za pół roku wspólnej pracy przy tworzeniu obszaru wsparcia i rozwoju zespołu. Ta współpraca była dla mnie przełomowa w otwieraniu się na nowe. Nowe technologie, młoda ekipa i polski fashion. Już wiadomo gdzie najczęściej robię zakupy ☺ SHOWROOM
To był też czas badawczy. Udało mi się zrealizować projekt potwierdzający skuteczność narzędzia The Point jakim pracuję przy okazji współpracy z nowoczesnymi organizacjami. Otwartość i gotowość w ekipie z Leroy Merlin spowodowały, że wyniki znacznie przerosły moje oczekiwania. Rajmund Jasiński dzięki za koordynację, wsparcie i zaangażowanie.
W tym roku wiele dużych międzynarodowych klientów zaprosiło mnie do współpracy, było też dużo rodzimych dużych i średnich biznesów. To dla mnie zaszczyt pracować dla organizacji, które wierzą, że dbanie o ludzi w miejscu pracy to ważny element codziennego funkcjonowania. Wiara, że tworzenie przyjaznych warunków dla siebie nawzajem daje wszystkim większe możliwości i pomaga czuć się spełnionym i zadowolonym każdego dnia.
W moim życiu zawodowym były też niezwykłe momenty w trakcie pracy coachingowej i team coachingowej. Te momenty pozostaną ze mną na dłużej. To fantastyczne uczucie mieć tak dużo wartościowych ludzi dookoła siebie.

#Case Clinic #TeoryU #SzkołaCoachingu #The Point #HPRGroup rules

Ale pomimo tego ten rok był rokiem trudów. W życiu pomocowca również pomocowca w biznesie ważne jest to żeby pomagać, być dostępnym, wspierać, być empatycznym, odpowiadać na potrzeby. Do tego wszystkiego potrzeba dużo energii, dużo zasilania z zewnątrz jak to pięknie powiedziała mi moja koleżanka Brygida Dynisiuk. I już w połowie roku odczułam, że nie mam tego zasilania tam gdzie jest ono mi niezbędne.


Noszenie takich obciążeń nie służy, powoduje, że zyski jednak są mniejsze niż koszty. Satysfakcja nie pozwala przebić się poczuciu ciężaru, który nosi się na własnych barkach. Czasami, żeby uzyskać zasilanie potrzeba pozbyć się tego co wyczerpuje, co zamiast dawać zabiera. Czasami coś co działało przez wiele lat, miesięcy w nowej sytuacji już nie zadziała, tym trudniej jest wówczas kiedy dwie strony nie potrafią odnaleźć się w nowej sytuacji. Te momenty, kiedy sobie to uświadamiamy, te momenty w których o tym rozmawiamy, te momenty kiedy mówimy sobie pora się rozstać.
I takich rozmów mam za sobą wiele w tym roku, bo wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. I tak ściągam te pudełka z pleców jeden po drugim, i im dalej końca roku tym trudniej choć obciążenia mniej.
Dzisiaj czuję, że czas się pożegnać z pudełkami i rozpocząć rok z wielką odwagą – po warsztacie u Joasi Chmury nie może być inaczej ☺. Z wielką odwagą i z wielką empatią nie tylko dla innych ale przede wszystkim dla siebie.
Na ten Nowy Rok życzę Wam dużo empatii dla siebie i innych. A gdybyście nie wiedzieli jak to zrobić to dajcie znać mamy w tym całkiem spore doświadczenie ☺

 

Case Clinic – narzędzie pracy innowacyjnych zespołów

 Żyjąc w czasach VUCA, kiedy wszystko jest nieprzewidywalne i niepewne a sposobem na poradzenie sobie z trudnościami jest poszukiwanie integralnych i procesowych strategii wykorzystując  (complexity) proste i trafne rozwiązania złożonych problemów ( simplicity)  potrzeba właśnie takich narzędzi jak case clinic. To narzędzie pracy innowacyjnych zespołów,  które szukają rozwiązań adekwatnych do potrzeb sytuacji, ludzi, społeczności.  To narzędzia proste a za razem bardzo skuteczne.

W moim odczuciu jest kilka powodów dla których warto korzystać z tego narzędzia. Sama doświadczyłam pracy z tym narzędziem, brałam udział w eksperymentalnych grupach, ale miałam też okazję obserwować podczas szkoleń i warsztatów jak działa u innych. To co powoduje, że jest skuteczne w poszukiwaniu innowacyjnych rozwiązań to przede wszystkim jego formuła.

  • W trakcie korzystania z tego narzędzia pracuje kilka osób. Praca odbywa się grupowo co zwiększa zaangażowanie każdego z członków zespołu w daną sytuacje problemową czy wyzwanie . Co dwie głowy to nie jedna, a tu można powiedzieć, że tych głów jest kilka. To mogą być osoby związane z daną sytuacja, ale nie tylko. Perspektywa kogoś z zewnątrz jest też bardzo mile widziana. Zatem różne konfiguracje osobowe są możliwe.
  • W swoim założeniu case clinic nakierowane jest na poszukiwanie nowych rozwiązań. To narzędzie powstało z myślą o twórczym rozwiązywaniu problemów i generowaniu nowych, innowacyjnych rozwiązań.
  • W trakcie doświadczenia generowane jest wiele informacji, poszukiwane są różne perspektyw danej sytuacji, problemu w krótkim czasie. W trakcie doświadczenia pracuje nie tylko osoba, która podrzuca temat, ale wszyscy uczestnicy. Generowane jest w krótkim czasie wiele ważnych informacji.

 

  • Uczestnicy mają szanse usłyszenia siebie i otrzymania informacji zwrotnej od siebie nawzajem. W trakcie pracy jest miejsce na feedback, podzielenie się nie tylko opiniami, odczuciami ale również wyobrażeniami.

 

  • Uczestnicy wspólnie generują listę rozwiązań
  • Narzędzie jest ustrukturyzowane co pozwala osadzić go w ramach czasowych
  • To co mocno odróżnia narzędzia od innych to czas na ciszę, czas na pauzę. To moment zatrzymania, który pozwala na kontakt z tym co ważne, pozwala zauważyć kwintesencje sytuacji czy problemu, sięgnąć do sedna, usłyszeć rzeczywistą potrzebę.

Narzędzie Case Clinic świetnie sprawdza się do pracy w organizacjach sformalizowanych ale również w grupach nieformalnych, można stosować go również do wsparcia jednostki. .

Czy wszystkie zespołu mogą stosować to narzędzie?

Tak, choć jego skuteczność wzrasta wraz ze świadomością uczestników. Im więcej zaufania w zespole tym lepsze efekty. Ważna jest też umiejętność udzielania konstruktywnej informacji zwrotnej. Uczestnikom przydaje się też korzystanie z prawej półkuli. Praca kreatywna, wykorzystanie obrazu, metafory i barwnych opisów wspierają innowacje. To co podnosi efekty to również umiejętność słuchania i otwartość na różnorodność.

Zapraszam do doświadczania narzędzia !

Case clinic to narzędzie stworzonego przez Otto Scharmera, twórcy „teorii U” z MIT.

Wyższy poziom słuchania

Wyższy poziom słuchania

Kiedy prowadzę zajęcia z coachami lub managerami staram się wprowadzać do dialogu nowe doświadczenia. Spojrzenie na sytuacje z meta poziomu zazwyczaj okazuje się być bardzo inspirujące. Na sali szkoleniowej czy konferencyjnej takie propozycje pracy są do zaakceptowania, ale na co dzień bardzo rzadko stosowane. A dlaczego nie posłuchać tego co mówi nam system? O czym chce nas poinformować ta sytuacja?

Zachęcam do tego aby pytania transformujące stawiać sobie nie tylko podczas spotkania z coachem, ale wtedy kiedy wraz z zespołem zmierzamy się z nowymi wyzwaniami.

A jak to jest skorzystać ze słuchania generatywnego?

Poziom czwarty – SŁUCHANIE GENERATYWNE

Słuchanie generatywne wykorzystuje  wszystkie powyższe poziomy słuchania, czyli umiejętność zbierania danych, słuchanie faktów a także słuchanie empatyczne  z jednoczesnym uwzględnieniem słyszenia siebie w tej sytuacji oraz całego systemu. Poprzez system mam na myśli podmioty współtworzące daną sytuację. Słyszenie siebie to umiejętność odpowiedzenia sobie na pytanie  kim jesteśmy i kim chcemy być w tej sytuacji. To umiejętność uchwycenia tego  co się we mnie wyłania, co powoduje, że mnie pcha do przodu. To umiejętność złapania kontaktu  z wyłaniającym się moim nowym JA z tworzącą się najlepszą dla mnie możliwością bycia. Słuchanie generatywnie jest to połączenie z naszymi możliwościami i wolą.  To też umiejętność zobaczenia i usłyszenia wszystkich głosów tej sytuacji.

I tak wygląda wyższy poziom słuchania. Trudne? Trudne, ale możliwe.

Jeżeli chcesz doświadczyć słuchania generatywnego zapraszam do pracy coachingowej albo na warsztaty.

Międzynarodowy Tydzień Coachingu 2017

Międzynarodowy Tydzień Coachingu 2017 to czas dla mnie niezwykły. W ramach tego tygodnia praktycznie codziennie dziele się tym co dla mnie ostatnio jest największą inspiracją, moimi doświadczeniami z pracą z narzędziami Otto Scharmera. Pokazuje jak działa Case Clinic dając możliwość doświadczenia tego narzędzia. Ten tydzień to też znakomity czas na mój własny rozwój, odnalezienie nowych inspiracji do dalszego rozwoju. To też czas spotkań nowych ludzi, nowej energii i wymiana jej.

Ostatni mój dzień aktywności w ramach tego wydarzenia to warsztat w Warszawie. Wraz z Jolą Piątkowską wprowadzimy w doświadczenie Case Clinic kolejnych zainteresowanych tą metodą. Jeżeli jeszcze nie zdecydowaliście się co zrobić w piątkowy poranek to serdecznie zapraszam do doświadczenia siły grupy, informacji zwrotnej z poziomu empatii, pracy metaforą, ciałem i poszukiwanie w generatywnym dialogu innowacyjnych rozwiązań. Zapraszam na nasz warsztat CASE CLINIC – TURKUSOWE PODEJŚCIE DO POSZUKIWANIA INNOWACYJNYCH ROZWIĄZAŃ

Bilety na ten warsztat do nabycia są https://coachingweekwarszawa.evenea.pl/

Do zobaczenia już niebawem.

 

Moc świadomości

“Po co mi ta świadomość?”- zadaje czasem sobie to pytanie. ” Przecież ludzie nieświadomi są szczęśliwsi” – mówię tak zazwyczaj kiedy jestem zła, rozczarowana czy bezsilna. Ale chwilę później reflektuje to, bo właśnie dzięki świadomości rozumiem wiele procesów,które dzieją się we mnie, ze mną i w otaczającym mnie świecie. To zrozumienie daje mi możliwość zapanowania nad emocjami i energię do działania.

“Lepiej być nieświadomym” – to wygodne, bo zawsze można poszukać usprawiedliwienia dla wszystkich naszych zachowań, szczególnie tych, które nas zatrzymują lub są wymagające.

Świadomość daje zrozumienie i energię do działania. Świadomość nie pozwala Ci pozostać obojętnym wobec sytuacji. I choć czasami ciągle jeszcze krzyczę do siebie po co Ci to ? To wiem, że to dzięki świadomości mam coraz większe zrozumienie i bliskość z rodziną,  zadowolenie z pracy którą wykonuje, rozwój i inspiracje w biznesie, energie do zmiany i działania, pole do dawania i brania, odwagę do bycia z ludźmi w różnych sytuacjach i doświadczeniach.

Czy to już szczęście? Chyba tak.

Chyba, bo dużo mnie to kosztowało, żeby być tu gdzie jestem.

Chyba, bo wciąż nie jest ono w pełni stabilne, ale już wiem że jest możliwe.

Po co mi ta świadomość ? Po to żeby dać mi moc.

 

 

 

Efektywne spotkania z pracownikami w turkusowych organizacjach

Poniedziałek rano, cotygodniowe spotkanie zespołu to podstawowy obowiązek nie jednego managera. No to zaczynamy. Co się wydarzyło w ostatnim tygodniu, jakie plany na najbliższy tydzień, co jeszcze ważnego do omówienia i już po godzinie lub dwóch do pracy. Uff kolejne nudne spotkanie mamy za sobą . A jakby tak zrobić inaczej, pracować inaczej.

1.Przypomnijcie sobie jaki jest cel Waszego zespołu, nie operacyjny ( miesięczny czy kwartalny) ale ten, który de facto realizuje Waszą misję, jest częścią misji Waszej firmy.

2. Poproś aby każdy członek zespołu odpowiedział na kilka pytań. Ty również głośno podziel się szczerymi odpowiedziami, bo w końcu też jesteś członkiem zespołu 🙂

  • Co przybliża nas do realizacji celu?
  • Co nas oddala w realizacji celu?
  • Jakie moje działania wspierają nas w realizacji celu?
  • Jakie moje działania ograniczają nas w realizacji celu?
  • Co mogę zrobić więcej, mniej lub inaczej?

3. Spiszcie odpowiedzi i zbudujcie z tego plan działania

4. Na koniec możecie zastosować narzędzie do zmiany perspektywy. Zaproście kogoś z Waszego zespołu, aby wyobraził sobie że jest CELEM. Tak, celem choć to abstrakcyjne to taka perspektywa może być zaskakująca :). Poproście o to aby odpowiedział na pytanie na ile plan działań, który przygotowaliście mu służy, buduje go lub wzmacnia.

5. Możecie też zastosować technikę, którą proponuje F.Laloux  –  “Puste krzesło”. Kiedy realizujecie spotkanie pozostawcie zawsze jedno krzesło puste. To miejsce dla Waszego CELU. Na koniec spotkania poproście, aby ktoś z Was usiadł i zajął miejsce celu a następnie wypowiedział się na temat tego czy to spotkanie i ustalenia były dla niego budujące.

Życzę owocnych spotkań i budujących działań. Ja korzystam i ciągle fascynuje mnie to ile ciekawych rzeczy możemy się od siebie dowiedzieć, nauczyć i ile możemy razem. A opinii CELU oczekuje z napięciem i ekscytacją.

Więcej na temat turkusowych organizacji możesz przeczytać w książce Frederica Laloux ” Pracować Inaczej”. Szukaj też postów prezentujących informacje o jego nowym modelu.

Informacje jak pracować z perspektywą znajdziesz w narzędziach coachingowych