Po godzinach to krótkie teksty o tym co ważne poza sferą zawodową. Trochę o rodzinie, dzieciach, relacjach z najbliższymi.

Z wielką empatią

To był bardzo trudny rok. Rok sukcesów, trudów ale przede wszystkim rok pod hasłem rozstań.
Sukcesów było wiele, za które dziękuję sobie, moim koleżankom i kolegom z pracy oraz fantastycznym klientom, których miałam okazję wspierać często w trudnych procesach zmian, rozwoju ale też w twórczych momentach, planowaniu, tworzeniu wizji czy strategii. Było wiele cudownych momentów, w których udało się nam stworzyć magię głębokiego porozumienia i zrozumienia, która pozwala nam iść z dużą energią do przodu.

Szczególnie dziękuję Piotrowi Macieja oraz całemu zespołowi Dentons Business Services. To jest wielka przyjemność towarzyszyć Wam w tworzeniu unikatowej kultury organizacyjnej, świetnego środowiska pracy dzięki waszej otwartości i ciekawości. Dziękuję za zaufanie, którym mnie obdarzacie każdego dnia podczas naszych różnych spotkań warsztatowo-rozwojowych.
Dziękuję ekipie managerskiej Grupa ZIBI SA za pełny rok intensywnej wspólnej pracy, uśmiech, empatię, życzliwość, dobre słowo, ale też dziękuję za te wspólne trudne momenty, w których okazywało się, że właśnie moc leży w Was, w Was, Nas razem.
Michał Juda dzięki za pół roku wspólnej pracy przy tworzeniu obszaru wsparcia i rozwoju zespołu. Ta współpraca była dla mnie przełomowa w otwieraniu się na nowe. Nowe technologie, młoda ekipa i polski fashion. Już wiadomo gdzie najczęściej robię zakupy ☺ SHOWROOM
To był też czas badawczy. Udało mi się zrealizować projekt potwierdzający skuteczność narzędzia The Point jakim pracuję przy okazji współpracy z nowoczesnymi organizacjami. Otwartość i gotowość w ekipie z Leroy Merlin spowodowały, że wyniki znacznie przerosły moje oczekiwania. Rajmund Jasiński dzięki za koordynację, wsparcie i zaangażowanie.
W tym roku wiele dużych międzynarodowych klientów zaprosiło mnie do współpracy, było też dużo rodzimych dużych i średnich biznesów. To dla mnie zaszczyt pracować dla organizacji, które wierzą, że dbanie o ludzi w miejscu pracy to ważny element codziennego funkcjonowania. Wiara, że tworzenie przyjaznych warunków dla siebie nawzajem daje wszystkim większe możliwości i pomaga czuć się spełnionym i zadowolonym każdego dnia.
W moim życiu zawodowym były też niezwykłe momenty w trakcie pracy coachingowej i team coachingowej. Te momenty pozostaną ze mną na dłużej. To fantastyczne uczucie mieć tak dużo wartościowych ludzi dookoła siebie.

#Case Clinic #TeoryU #SzkołaCoachingu #The Point #HPRGroup rules

Ale pomimo tego ten rok był rokiem trudów. W życiu pomocowca również pomocowca w biznesie ważne jest to żeby pomagać, być dostępnym, wspierać, być empatycznym, odpowiadać na potrzeby. Do tego wszystkiego potrzeba dużo energii, dużo zasilania z zewnątrz jak to pięknie powiedziała mi moja koleżanka Brygida Dynisiuk. I już w połowie roku odczułam, że nie mam tego zasilania tam gdzie jest ono mi niezbędne.


Noszenie takich obciążeń nie służy, powoduje, że zyski jednak są mniejsze niż koszty. Satysfakcja nie pozwala przebić się poczuciu ciężaru, który nosi się na własnych barkach. Czasami, żeby uzyskać zasilanie potrzeba pozbyć się tego co wyczerpuje, co zamiast dawać zabiera. Czasami coś co działało przez wiele lat, miesięcy w nowej sytuacji już nie zadziała, tym trudniej jest wówczas kiedy dwie strony nie potrafią odnaleźć się w nowej sytuacji. Te momenty, kiedy sobie to uświadamiamy, te momenty w których o tym rozmawiamy, te momenty kiedy mówimy sobie pora się rozstać.
I takich rozmów mam za sobą wiele w tym roku, bo wiele się zmieniło, ja się zmieniłam. I tak ściągam te pudełka z pleców jeden po drugim, i im dalej końca roku tym trudniej choć obciążenia mniej.
Dzisiaj czuję, że czas się pożegnać z pudełkami i rozpocząć rok z wielką odwagą – po warsztacie u Joasi Chmury nie może być inaczej ☺. Z wielką odwagą i z wielką empatią nie tylko dla innych ale przede wszystkim dla siebie.
Na ten Nowy Rok życzę Wam dużo empatii dla siebie i innych. A gdybyście nie wiedzieli jak to zrobić to dajcie znać mamy w tym całkiem spore doświadczenie ☺

 

Przebudzenie

Przedwiośnie to czas zmiany, czas kiedy poszukujemy nowej energii, czas przebudzenia.

To też dobry czas aby zatrzymać się na chwilę w miejscu, aby zobaczyć co się wyłania. Zadać sobie pytanie na co teraz przyszedł czas. W pędzie nie usłyszymy tego co nam mówi nasze JA, więc warto choć na chwilę wyhamować.

Choć często mówię o hamowaniu to nie zawsze mi  to wychodzi. Na szczęście mam ciało, które mi w tym pomaga. W tym roku pomoc była dość silna. Na jeden dzień mój organizm postanowił mnie całkowicie zatrzymać, po prostu odciął mi energie i nie pozwolił się ruszyć. Dał mi szansę na pozbycie się tego co głęboko zalega, pozwolił mi oswobodzić się z własnych lęków i z większą pewnością ruszyć w świat.

I oto jestem w przebudzeniu.

Czas przebudzenia to czas odpowiedzenia sobie na kilka ważnych pytań :

  1. Na co właśnie przyszedł czas?
  2. Z czym chcę się pożegnać?
  3. Co chcę przywitać w moim życiu?

Ja już odpowiedziałam.I choć decyzja oswojenia niesie w sobie ryzyko łez to ja już wiem i witam. Witam Was.

 

Moc świadomości

“Po co mi ta świadomość?”- zadaje czasem sobie to pytanie. ” Przecież ludzie nieświadomi są szczęśliwsi” – mówię tak zazwyczaj kiedy jestem zła, rozczarowana czy bezsilna. Ale chwilę później reflektuje to, bo właśnie dzięki świadomości rozumiem wiele procesów,które dzieją się we mnie, ze mną i w otaczającym mnie świecie. To zrozumienie daje mi możliwość zapanowania nad emocjami i energię do działania.

“Lepiej być nieświadomym” – to wygodne, bo zawsze można poszukać usprawiedliwienia dla wszystkich naszych zachowań, szczególnie tych, które nas zatrzymują lub są wymagające.

Świadomość daje zrozumienie i energię do działania. Świadomość nie pozwala Ci pozostać obojętnym wobec sytuacji. I choć czasami ciągle jeszcze krzyczę do siebie po co Ci to ? To wiem, że to dzięki świadomości mam coraz większe zrozumienie i bliskość z rodziną,  zadowolenie z pracy którą wykonuje, rozwój i inspiracje w biznesie, energie do zmiany i działania, pole do dawania i brania, odwagę do bycia z ludźmi w różnych sytuacjach i doświadczeniach.

Czy to już szczęście? Chyba tak.

Chyba, bo dużo mnie to kosztowało, żeby być tu gdzie jestem.

Chyba, bo wciąż nie jest ono w pełni stabilne, ale już wiem że jest możliwe.

Po co mi ta świadomość ? Po to żeby dać mi moc.

 

 

 

Pamiętaj kim jesteś

Żeby przypomnieć sobie kim się jest i odnaleźć siłę do działania niejednokrotnie trzeba zmierzyć się z przeszłością.  W coachingu pracujemy z przeszłością po to żeby wydobyć zasoby. Dzięki zasobom możemy czerpać dzisiaj pomysły do działania, energię, możemy też zmieniać i ulepszać siebie, modyfikować zachowania względem innych.

Zatem żeby przypomnieć sobie i Wam, że pomimo iż przeszłość boli to nie warto od niej uciekać fragment pięknej bajki. I  nie odłączne pytanie – A ty pamiętasz kim jesteś?

 

5 kroków do tu i teraz. Jak to jest być obecnym we własnym życiu

Żyć w tu i teraz? Modne hasło, które nie wiele mówi. Być obecnym ? A co jest w tym trudnego, skoro żyjesz to jesteś obecny. A jednak można przeżyć życie nie będąc obecnym zupełnie.

Obecność to bycie uważnym na siebie i innych. To wiedza na temat własnych potrzeb, umiejętność usłyszenia ich i zaspakajania , a także umiejętność słyszenia i widzenia potrzeb innych oraz adekwatne odpowiadanie na nie.

Słyszenie własnych potrzeb to podstawowa umiejętność, z którą rodzi się każdy mały człowiek, ale w toku rozwoju skutecznie wytraca tą umiejętność. To powoduje, że zamiast robić to co jest dla niego niezbędne i ważne, robić to co wydaje mu się że powinien zrobić, ale robi zupełnie coś przeciwnego.

Niemowlak zawsze wie, kiedy jest głodny i w jasny sposób to komunikuje. Zresztą krzyku głodnego malca nie da się w żaden sposób stłumić.  A co robi dorosły siedząc za Wigilijnym stołem – mówi i myśli – a jestem objedzony – a co robi – zjem jeszcze tylko mały serniczek.

Tak to jest z naszą uważnością na siebie i własne potrzeby. Zamiast robić coś co nam służy robimy coś zupełnie przeciwnego. Szkodzimy sobie, występujemy przeciwko sobie, krzywdząc się zarówno fizycznie jak i psychicznie.

Nauka życia w tu i teraz to nauka obecności we własnym życiu, powrót do podstawowej umiejętności. A zacząć można od następujących kroków :

  1. Zatrzymaj się !!!!
  2. Zobacz co widzisz
  3. Powiedź : Kim jesteś w tej sytuacji ?
  4. Odpowiedź sobie na pytanie : Co Ja tu robię ?
  5. I przyjrzyj się sekwencji pytań : Co czuje? Czego chce? Po co Mi to ? Co Mi to robi?

 

To początek drogi do bycia w tu i teraz i odkrywania swoich potrzeb. A to świetny start do poznawania siebie, budowania świadomości i zmiany w dobrym kierunku.  To czas na to, żeby dowiedzieć się kim jestem, czego chce, co jest dla mnie ważne.

 

Co przyniesie Nowy Rok

Ostatni dzień starego roku i Nowy Rok to czas podsumowań i tworzenia planów. To też czas dziękowania za to co się wydarzyło, czas refleksji nad sobą. To czas żeby wyjść z ukrycia i przyznać się do siebie. Tak, do siebie bo przecież nasze marzenia i pragnienia to część nas samych.

Warto jest zrobić podsumowanie i pożegnać to co było. A jak to zrobić :

  1. Przypomnij sobie co trudnego wydarzyło się w tym roku.
  2. Odpowiedź sobie czego nauczyły Cię te sytuacje.
  3. Zapisz co bierzesz sobie z tych doświadczeń na przyszłość .
  4. Przypomnij sobie wszystko to z czego jesteś dumny/a
  5. Odpowiedź sobie czego nauczyłeś/aś się z tych sytuacji.
  6. Zapisz co bierzesz dla siebie z tych doświadczeń.

Z tak zrobionym „rachunkiem sumienia” pozostaje już tylko świętować ten wyjątkowy ostatni dzień w roku. Dziękując za to co było, co nas zbudowało i pozwoliło nam się znaleźć tu gdzie jesteśmy.

Jak myślę o tym co wydarzyło się dla mnie w 2015 roku to myślę o szalonym tempie, dużej ilości pracy rozwojowej, doświadczeniu wielu warsztatów i treningów, pracy indywidualnej nad własnym rozwojem. To też dużo doświadczeń w roli mamy, często trudnych i bolesnych, ale budujących i dających wiele dobrego na przyszłość. To też czas doświadczenia smutku, straty i przemijania.

A zawodowo to czas dużego rozwoju, nauki, poszukiwania inspiracji, której efektem będą warsztaty w przyszłym roku. To też czas wspierania innych we własnym rozwoju, w przeprowadzaniu przez zmiany, w poszukiwaniu swojej drogi do siebie, do własnego szczęścia i spełnienia.

To był rok pełen wyzwań, trudnych doświadczeń, rok ważny do tego, żeby stać się tym kim jestem dzisiaj. Ten rok zbudował mnie na tyle, żeby w przyszłym roku móc podzielić się z Wami tymi cennymi doświadczeniami. Wychodząc z ukrycia głośno mówię o tym co przede mną czyli co się wydarzy już za chwilę i za chwil parę :

  • Pisanie bloga i dzielenie się wiedzą,inspiracjami dotyczącymi nowej jakości i świadomości zarówno w zakresie rozwoju osobistego jak i zawodowego.
  • Prezentacja kolejnych autorskich programów warsztatów.
  • Certyfikacja PCC ICF
  • Działalność na rzecz dzieci, szczególnie tych znajdujących się w trudnej sytuacji
  • Podróże dalekie i bliskie zawodowo i prywatnie
  • Czas dla najbliższych
  • Silna dawka własnego rozwoju
  • No i to co się z tego wszystkiego wyłoni.

A Wy o czym marzycie, co planujecie i na co czekacie w tym 2016 roku. Co bierzecie ze starego, żeby służyło Wam w Nowym Rok.

Co znaczy być razem w święta

Coraz bliżej święta i jak tu nie zwariować w pędzie przedświątecznym. No i tu nasuwa mi się pytanie po co pędzimy? Do czego pędzimy? A może raczej przed czym uciekamy biegając po centrach handlowych szukając coraz to droższych prezentów, wyszukanych potraw.

Ja w tym roku już nie pędzę, bo przecież największym prezentem na święta jestem ja sama. To że jestem daje innym poczucie szczęścia, choć na co dzień pewnie tego nie zauważają. Tak samo jak każdy z nich daje mi poczucie szczęścia jak jest ze mną. Wiec ja prezenty mam najlepsze i najważniejsze – swoją rodzinę przy sobie w dniu Wigilii. I żeby im o tym przypomnieć postanowiłam ten dzień spędzić właśnie razem ze Wszystkimi moimi najbliższymi.

Gdzieś się wszyscy pogubiliśmy w tym pędzie i ucieczce przed samym sobą więc na te Święta marzy mi się żebyśmy już przestali biegać i uciekać tylko wspólnie pobyli razem.

I tak jak myślę o tym jak to zrobić czyli jak zatrzymać choć na chwilę tą zabieganą maszynę to przyszło mi do głowy kilka pomysłów.

Po pierwsze – przy kolacji nie rozmawiamy o innych ludziach, polityce, wydarzeniach itp. Po co rozmawiać co słychać u Pani Stasi skoro de facto nie wiem co słychać u tych, którzy siedzą przy stole.

Po drugie – mówimy o tym co robimy obecnie, co było trudne dla nas w ostatnim roku, czego potrzebujemy teraz, o czym marzymy, czego potrzebujemy od siebie wzajemnie.

Po trzecie – dzielimy się sukcesami czyli mówimy o tym co było dla nas najważniejsze , co nas zbudowało, z czego jesteśmy dumni a co wydarzyło się od ostatniej wigilii.

Po czwarte – śmiejemy się i żartujemy razem, śpiewamy kolędy.

Po piąte – robimy coś wspólnie co sprawia nam wszystkim przyjemność. W tym roku siedzimy razem na kanapie i wspólnie oglądamy radosną, wielopokoleniową komedię pozwalająca śmiać się do łez i dzieciom i dziadkom. Wszyscy są zdecydowanie za tym pomysłem z babcią włącznie J

Czy to wystarczy do tego, żeby być razem tu i teraz ?

Życzę Wam żeby udało się w te Święta pobyć razem. To razem to chwila kiedy jest zaufanie, bliskość, miłość, radość, szacunek, szczęście. Tego życzę Wam i sobie.

PS.Tradycyjne prezenty też będą tylko nie będą tradycyjne, ale tego nie zdradzę bo nie będzie niespodzianki.