Latarnia morska

Nieustanna zmiana w świcie VUCA to standard. VUCA niesie konieczność zmiany postawy lidera. Proces zmiany rodzi sporo obaw i oporu. Już nie tylko zespołu, ale też samego lidera. Jak sobie radzić?  Czego potrzebuje lider?

Ostatnio na szkoleniu  w dużej międzynarodowej organizacji rozpracowaliśmy akronim VUCA, szukaliśmy możliwych zabójców zmiany. Pracowaliśmy z przekonaniami. I wszystko w kontekście zarządzania zmianą. Na pierwszy plan wysunęła się wizja.  I patrząc na pracę młodych Liderów. Naszła mnie taka refleksja.

Po co ta Wizja?

Wizja to wyobrażenie, obraz przedsięwzięcia w przyszłości. Może być wyrazisty, ale też mglisty.  Jednym słowem wizja to NASZE wyobrażenie do czego dążymy. Jak ma wyglądać stan docelowy.  Może się charakteryzować konkretnymi, jasnymi wytycznymi.  Choć nie zawsze musi.

W procesie zmiany niejednokrotnie  zapominamy właśnie o wizji. Układamy plany, przeznaczamy budżet, rozpisujemy harmonogramy i dopinamy szczegóły. Widzimy korzyści z wdrożenia. I tutaj prrzychodzi czas na refleksję. Czy wszyscy to widzą? Czy wszyscy mają taką samą wizję końca? A może widzą jedynie ile pracy ich to będzie kosztować.

Często otrzymując projekt przyszłej zmiany Lider nie rozumie wizji zarządu, wizji twórcy projektu. Sam w sobie nie ma tej wizji. Działa w tzw bieżące dnia codziennego. Otrzymuje gotowy plan wdrożenia. W jego głowie mnożą się  zagrożenia. Wyobrażenia tego co powiedzą pracownicy, ich reakcji na zmiany.  Nie jest to przydatna wizja, a raczej powiedziałabym anty-wizja.

Dobrze przygotowana wizja jest dla Lidera jak latarnia morska.

W czasie chaosu związanego ze zmianą prowadzi go, wskazuje kierunek. Jest swoistym kompasem procesu zmiany.  Pozwala na weryfikacje podejmowanych kroków. Ich ewaluacje.  Lider, który rozumie wizję, utożsamia się z nią, sam staje się ambasadorem zmiany.  By mógł ją przekazać swoim współpracownikom powinien ją sam rozumieć.  Potrafić wytłumaczyć, zoobrazować. Bo posiadanie wizji pozwala na budowanie wzajemnego zaangażowania, wspólnego działania.

Dodatkową funkcją dobrej Wizji jest stabilizacja. Dobra Wizja jawi się jako obietnica przyszłości. Daje pracownikom poczucie trwałości układu, w którym się znaleźli. Pozwala im poczuć się bezpiecznie.  Wiemy dokąd zmierzamy jako organizacja i jaka praca nasz czeka. Automatycznie obniża się  poziomu lęku, stresu. Oswajamy się z nową sytuacją. Faza oporu na zmianę jest mniejsza, a Lider będzie wiedział że to naturalne.

 I tak sobie myślę, że warto zadbać, o to by  Lider miał i rozumiał wizję.

Interesujące?

Zapisz się na newsletter aby nie przeoczyć kolejnych wpisów.